piątek, 29 sierpnia 2014

Idę sobie powyć...

Dostałam ostatnio maila: "A co tam poza tym u Was słychać - nic się nie odzywacie, informacje czerpię jedynie z bloga (dobrze, że on jest). Jak tam Wasze wyprane owce - jak konkurs na najlepszego hodowcę? A jak tam Wasz remont - na jakim etapie jesteście?"

A u nas... Chce nam się ostatnio wyć. Mieszkamy w rejonie, gdzie wilków jest całkiem sporo, u sąsiadów malamut, który codziennie nieźle 'śpiewa', u Zosi w pokoju takie oto maleństwo, więc nie dziwota, że w obecnej sytuacji dołączylibyśmy do stada.


Darujcie mi tego posta. Niech ci, którzy szukają pozytywnych inspiracji nie czytają dalej. A ci, którym jest źle, niech pocieszy te kilka zdań. Inni też nie mają zawsze różowo.

Remont? Jaki remont? Po miesiącu pracy majster zwinął się wraz z ekipą zostawiając rozgrzebany nowy ganek. Jedyne co możemy sobie zarzucić to to, że naciskaliśmy, aby budowanie odbywało się zgodnie z projektem, a nie jak panom wygodnie. Na szczęście nie zdążyli rozebrać dachu. Przy obecnych opadach mielibyśmy dodatkowe utrapienie. Nowa ekipa może wejdzie w połowie września, czyli na dzień dzisiejszy mamy 1,5 miesiąca opóźnienia. Na szczęście wynajęliśmy dom i mamy gdzie mieszkać.

Wystawa? Jaka wystawa? Dwa tygodnie przed imprezą nie było pewne, czy się odbędzie, czy będzie odwołana. Most na głównej drodze w remoncie. Objazd albo marnymi drogami znacznie naokoło albo w bród przez rzekę. Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy policja wyda zgodę organizatorom. Stwierdzono więc, że hodowcy mogą przyjeżdżać, ale na swoją odpowiedzialność i swój koszt. Jak tak sprawy zostały postawione, wycofaliśmy nasze zgłoszenie. Mamy wystarczająco dużo pracy, żeby dodatkowo przygotowywać owce i narażać je na miejscu. Ostatecznie impreza się odbyła, z frekwencją ok 30% tego co zawsze. A my siedzieliśmy sobie w domu i cieszyliśmy się, że nie musimy ani moknąć ani marznąć. Pogoda w ten weekend była wyjątkowo koszmarna.

W międzyczasie mieliśmy kontrolę z ARiMR. Na szczęście bez większych uwag, hodowla wzorowa, ale wiadomo, że trzeba było coś przesunąć, żeby przygotować papiery i przyjąć kontrolerów. 
W firmie od wiosny kilku urzędników skutecznie dostarcza nam dodatkowej pracy. Nam rośnie ciśnienie, prawnikowi honorarium, ale jak na razie nie udało im się zamknąć dochodowego interesu. Mam czasami wrażenie, że to chyba ich cel - obniżyć dochody państwa, skasować kilka miejsc pracy i zwiększyć i tak wysokie w regionie bezrobocie.

Na drugiej działce zamarzyła nam się studnia głębinowa, żebyśmy mogli korzystać z tego miejsca przez cały rok (ostatnio latem studnia ciągle wysychała). Znalazłam firmę, wydrążyli studnię na wiosnę. Przez przypadek udało im się również przeciąć instalację gazową i tak zrobić przyłącze do domku, że przy każdym deszczu mamy wodę w garażu. Kazali spuszczać wodę z nowej studni przez jakieś 2-3 dni, żeby ją wyczyścić przed podłączeniem pompy. W międzyczasie już dwa razy naprawiali i gaz i przyłącze do domku. Gazu nadal nie ma, woda w piwnicy kapie, a woda ze studni po kilku już miesiącach spuszczania nadal nie jest czysta... No cóż, jakoś musimy to zakończyć przed zimą. Przekonaliśmy się, że bez ogrzewania domek nie przetrwa i na wiosnę trzeba będzie wymieniać rury.

No i na deser w tym tygodniu nasz pomocnik od owiec zdecydował się 'kontynuować swoją karierę poza naszym gospodarstwem'. No i fajnie. O urlopie możemy już tylko pomarzyć, zaplanowaną wizytę u lekarza w Warszawie trzeba będzie przełożyć. W poniedziałek M. zakasze rękawki i wszystko będzie musiał zrobić sam, a ja będę szukać kandydatów do pracy.

I co powiecie? Wczoraj zastanawialiśmy się, co jeszcze ciekawego nas czeka i czym się tak siłom wyższym naraziliśmy, że tak nas 'nagradzają'. Podobno nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, ale i tak idę trochę powyć. Będzie mi po tym choć trochę lepiej. Auuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

P.S. Aktualna temperatura Zośki to 38 stopni C.... Bez komentarza...

1 komentarz:

  1. OMG! Współczuję Wam szczerze. Czasem jak się wali, to wszystko na raz. Oby ta passa nie trwała za długo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...