sobota, 26 marca 2016

Wesołych Świąt!

I żebyście w tym zabieganym świecie zawsze znaleźli czas dla siebie i dla swoich marzeń!

Po pięciu latach wreszcie udało mi się zrobić świąteczny wianek. Jestem z niego bardzo dumna i obiecałam sobie, że to dopiero początek!


poniedziałek, 21 marca 2016

Wegański tort czekoladowy z owocami

Sobota. 'Mamo, mleko! Mleko czekoladowe, poproszę!' 6:40. W sumie nie jest źle. Bywało, że spałam znacznie krócej. Jeszcze tylko 2 minuty... 'Mamo! Mleko!' Ok, już idę na dół, potem na górę. Kolejne 5 minut w łóżku, tyle że już rodzinnie, wszyscy razem. Kopniak. Za chwilę kolejny. Po następnym M. nie wytrzymuje i wstaje. Solidarnie dołączam do niego zostawiając 'kopacza' samego. Mamy dzisiaj świętować zaległe urodziny M., więc pora zabrać się za tort.


czwartek, 3 marca 2016

Aksamitne curry z bakłażana

Zawsze myślałam, że jestem klasycznym mięsożercą. Kiełbasa, kotlet, udko z kurczaka... Oczywiście wszystko z dodatkiem warzyw, ale jednak mięso w roli głównej. Kiedy przeprowadziłam się do Warszawy i zamieszkałam sama, okazało się, że mięso właściwie mogłoby nie istnieć. Warzywa, sałaty, owoce i może jeszcze śledzie (z nich chyba pozyskiwałam jod ;-)). Mięso jadłam tylko wtedy, kiedy przyjeżdżałam do Gdyni i już nie każdy gatunek. Moje kubki smakowe naraz przestały akceptować wieprzowinę. Potem poznałam M. i znowu na na stole było więcej mięsa. Po kilku latach, kiedy nasze zdrowie trochę szwankowało, wylądowaliśmy na diecie i z dnia na dzień zrobiło się 'warzywniej'. A poza tym, to zaczęłam mieć dostęp do prawdziwych warzyw uprawianych przez mamę M. Uwierzcie mi, ich jedzenie stało się po prostu przyjemnością.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...