piątek, 4 grudnia 2015

Pęczotto z groszkiem i wędzonym boczkiem

Kiedyś niania Zosi zrobiła nam zasmażaną kapustę. Była cudowna, aksamitna. Nigdy jeszcze tak dobrej nie jadłam. Rozpływałam się w zachwytach, gdy nagle M. stwierdził:
- Tylko nie pytaj niani, ile dała do tej kapusty masła.

Oczywiście wiedział, że zaraz widelec zawiśnie w powietrzu, a na mojej twarzy pojawi się przerażenie. Już było wiadomo, że musiało go być D U Ż O O O O O!!!!!! No cóż, prawie kostka masła na średniej wielkości kapustę. Przerażenie na mojej twarzy szybko zmieniło się w konsternację. Co robić dalej? Zostawić czy skończyć? Tak dużo kalorii, ale i taka smaczna. W końcu postanowiłam odpuścić. W końcu od jednej porcji nie utyję zbyt dużo...


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...