piątek, 27 czerwca 2014

Zupa krem z kalarepy, trochę orientalna i bardzo rozgrzewająca

Uwielbiam krem z kalarepy. Od kiedy pamiętam była to zawsze łagodna zupa, często z grzankami. Ale ostatnio potrzebowaliśmy czegoś, co postawi nas na nogi i doda energii. Stąd na stole pojawił się imbir, papryczka chilli i świeża, pachnąca kolendra.


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Długi czerwcowy weekend... na wsi

Za każdym razem, kiedy nadchodzi długi weekend zdaję sobie sprawę, jak bardzo inne jest nasze życie teraz, na wsi, od tego wcześniejszego w mieście, w korporacji. Wtedy każdy długi weekend oznaczał odpoczynek, lenistwo, czasami imprezy czy jakiś wyjazd. Teraz czasami wizytę gości, odrobinę odpoczynku, ale bardzo często nadrabianie zaległych prac, domowych, rolniczych czy już rzadziej papierkowych. Po takim weekendzie często mamy wrażenie, że zamiast odpocząć, jesteśmy jeszcze bardziej zmęczeni. Tyle że fizycznie, szczególnie jak pogoda dopisuje, a nie umysłowo. Czasami jesteśmy nieco bardziej opaleni, ale zawsze podwójnie dotlenieni.

Ten długi weekend był szczególnie pracowity. Zaczęliśmy jeszcze przed jego rozpoczęciem od akcji 'siano'. Jedni woleli pracę maszynową, inni fizyczną, ale większość, bez względu na wiek, połączył zachwyt do wielkiego zielonego cacka.

 

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Przeprowadzka

Już wszystko jest potwierdzone, nowy dom wynajęty i powoli sprzątany. Zostało tylko zamówienie firmy do przeprowadzki i spakowanie wszystkiego w kartony. Na wszystko zostały nam jeszcze trzy tygodnie, więc będzie spokojnie. Albo i nieco mniej spokojnie, bo pewnie zabierzemy się do pakowania pod koniec trzeciego tygodnia. Na szczęście mamy wprawę i opracowany w boju system, więc i tak jestem spokojna.

czwartek, 12 czerwca 2014

Czy Daisy będzie miała szczeniaki, czyli o życiu ze zwierzętami

Jako dzieci mieliśmy tylko jednego psa i to w dodatku samca. Kiedy w okolicy pojawiała się suczka z cieczką, jej właścicielka zawsze wpadała w histerię. "Żeby tylko jej ukochana sunia nie miała szczeniaków." Dlatego zawsze wydawało mi się, że posiadanie szczeniaków jest bardzo proste.

niedziela, 8 czerwca 2014

Szpinak, rukola i pizza

Umknął mi maj. Przeleciał między palcami. Ledwo się zaczął i nie wiem, kiedy skończył. Ostatnio dużo się działo. Najpierw wychodzenie z przeziębienia, trochę pracy w ogrodzie, potem przygotowania do i krótkie wakacje w Gdyni. Weekend ze znajomymi w Warszawie, szalone zakupy i ciągłe pranie i prasowanie. Nadrabianie powakacyjnych zaległości, przygotowania przedremontowe i poszukiwanie mieszkania. Nawet nie zauważyłam, kiedy nasza warzywna grządka przeobraziła się w cudowną zieloną spiżarnię. Jest już szpinak, rzodkiewki, sałata. Na pomidorach pojawiają się pierwsze pąki, ogórki rozpychają się pod otuliną, a rukola zajmuje kolejne wolne skrawki ziemi.

  

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...