środa, 21 sierpnia 2013

Słoma, mamo, nie siano

- Patrz Zosiu, jedzie tata i ma samochód pełny siana.
- Słoma, mamo, nie siano - odparła na to Zosia, która widziała rozładunek poprzedniego samochodu. Za chwilę dodała jeszcze:
- Siano tu, słoma tam - wskazując na dwie tylko z pozoru podobnie wyglądające sterty.

 

Mamo, musisz się nadal uczyć rolnictwa :-)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Zwiedzamy okolicę - Skansen w Sanoku

Fajnie jest mieć gości. Wtedy sami ruszamy się z domu i wspólnie zwiedzamy okolicę.

W ten weekend wybraliśmy się do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, czyli po prostu do Skansenu:

 
 
 
 
 

Warto było zainwestować w przewodnika - tylko wtedy zwiedza się praktycznie wszystkie wnętrza:

 
 

Następnym razem zabierzemy też koce i kosz piknikowy, bo to spokojnie może być wycieczka na cały dzień.

wtorek, 13 sierpnia 2013

Cynamonowa chałka na śniadanie

Super przepis, który kiedyś znalazłam w artykule 'Chleb niepowszedni' w  Twoim Stylu (oczywiście nie wiadomo, w którym numerze - postanowiłam już zapisywać przy wyrywaniu kartek)


POTRZEBUJESZ:
50 g drożdży
100 g masła
500 ml mleka
250g białego serka typu Bieluch lub Figura
1 g szafranu, tym razem u nas był cynamon
90 g cukru, a u nas nieco mniej fruktozy
pół łyżeczki soli, dałam dużą szczyptę
950g mąki pszennej lub orkiszowej jak u nas
w oryginale plus jajko do posmarowania. Pominęłam, bo strasznie lubię takie mączne wykończenie, które potem brudzi nam palce i ubranie :-)


JAK ZROBIĆ:
  1. masło rozpuścić, dodać mleko, pogrzać do temperatury ok. 40 stopni C
  2. w dużej misce połączyć wszystkie suche składniki, dodać masło z mlekiem, wyrobić i pozostawić do wyrośnięcia na godzinę lub dłużej
  3. uformować wałeczki, zwinąć je w ślimaczki, pętelki lub zapleść warkocz-chałkę, posmarować ewentualnie roztrzepanym jajkiem
  4. piec ok. 15-25 minut w temperaturze 180 stopni C
Do tego świeżo zaparzona kawa, masło, dżem czy 'lemon curd' (krem cytrynowy na bazie masła), w którym zakochałam się podczas wakacji w Kornwalii (do kupienia w polskich sklepach Marks& Spencer lub do zrobienia własnoręcznie, ale o tym kiedy indziej...)


Zosia za to zarządziła śniadanie na świeżym powietrzu, a piknikowy nastrój wyostrzył jej apetyt


 


czwartek, 8 sierpnia 2013

Deszczu, deszczu, deszczu...

W naszym ogrodzie

 
 

Studnia prawie sucha, podlewam tylko te najmniejsze rośliny


i czekam na deszcz... Może już jutro...


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Wrzaski w zagrodzie

Od kilku dni nasze jagnięta są najgłośniejszymi stworzeniami w okolicy. Nic tylko 'be' i 'be'

 

Włóczą się z kąta w kąt i wyjątkowo nie rozrabiają.

 

Na poprawę humoru dostały z samego rana świeżą koniczynę - całe dwie taczki. Nareszcie chwila spokoju!


czwartek, 1 sierpnia 2013

Ogarniamy się, czyli kotleciki po grecku

Uff, mieliśmy ostatnio strasznie dużo pracy. Wczoraj po prostu padłam i 'nie było mnie' prawie 12 godzin! Już nie pamiętam, kiedy ostatnio spałam tak długo i mocno, nie słysząc nawet Zośki domagającej się mleka. 

Na  szczęście możemy wracać powoli do normalności i cieszyć się nową potrawą:



Przepis wydarłam z 'Twojego Stylu', ale nie wiem, z którego numeru - dopiero teraz zobaczyłam, że akuratnie na tych stronach nie ma żadnego oznaczenia numeru. Szkoda i nauczka dla mnie na przyszłość.


POTRZEBUJESZ - PRZEPIS ORYGINALNY:
6-9 kotlecików jagnięcych z kostką
2 łyżeczki suszonego oregano
3 łyżki soku z cytryny
łyżka soli morskiej
łyżeczka świeżo zmielonego pieprzu
3 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki siekanej natki pietruszki

JAK ZROBIĆ:
  1. osusz mięso papierowym ręcznikiem, natrzyj każdy kotlet solą, pieprzem, oregano
  2. rozpal dobrze grill lub nagrzej piekarnik w funkcji grilla do 200 stopni C
  3. skrop mięso oliwą, piecz 3-4 minuty z każdej strony
  4. wyłącz piekarnik, zostaw w nim mięso na 5 minut - jeśli przyrządzasz mięso na grillu, wygaś go i pozostaw kotleciki na ruszcie też 5 minut
  5. skrop sokiem z cytryny, posyp pietruszką, serwuj ciepłe

MOJA DROBNA MODYFIKACJA:
Z oliwy, soku z cytryny, soli (znacznie mniejszej ilości), pieprzu i oregano zrobiłam marynatę. Mięso macerowało się przez ok. godzinę. Zamiast rusztu była patelnia grillowa, a reszta już bez zmian.


Całość, nie licząc marynowania, zajęła max 20 minut :-)






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...