Letnie wspomnienia i moussaka na obiad

Siedziałam rano w biurze, w długich spodniach, w butach z gołą piętą i po kilkudziesięciu minutach zmarzły mi stopy... Powiało jesienią... To jest chyba wreszcie ten moment, kiedy mogę napisać, jak pewnego upalnego dnia własnoręcznie się 'upiekłam'. Do dziś się zastanawiam, jak mogłam wpaść na pomysł pieczenia moussaki, kiedy na termometrze na zewnątrz było ponad trzydzieści parę stopni!

 
 
 

Przepis pochodzi z 'Przewodnika kulinarnego Pascala - Grecja', porcja dla 6-8 osób:

POTRZEBUJESZ:
2 bakłażany
700g ziemniaków

500g wołowiny bez kości - u nas była łopatka jagnięca
3 cebule
szklanka bułki tartej
6 pomidorów
3 łyżki masła
oliwa do smażenia i smarowania bakłażanów - w oryginalnym przepisie w ilości 1 szklanki (nie była w stanie nawet wyobrazić sobie zużycia takiej ilości)
szklanka wytrawnego czerwonego wina
4 łyżki mąki
litr mleka
2 jaja
300g twardego sera
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

JAK ZROBIĆ:


  1. ugotować ziemniaki w osolonej wodzie (obrane lub w mundurkach), odcedzić i pokroić w plastry
  2. zmielić mięso, posiekać cebule
  3. pomidory sparzyć wrzątkiem, zdjąć skórkę, pokroić w kostkę i ewentualnie odcedzić sok
  4. bakłażany pokroić w plasterki
  5. przygotować sos beszamelowy: mąkę podsmażyć na maśle, a gdy pojawią się pęcherzyki, wlać mleko - gotować do momentu, aż sos zgęstnieje; potem zdjąć z ognia, wymieszać z połową startego sera i jajkami oraz doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową
  6. na oliwie zrumienić cebule, dodać mięso, po chwili pomidory i wino - smażyć do odparowania płynu, po czym doprawić
  7. bakłażany posmarować oliwą z obu stron i wstawić do nagrzanego do 180 - 200 C piekarnika, idealnie pod grilla, i zrumienić
  8. połową bułki tartej posypać dno formy - musi być naprawdę duża, moje naczynie do zapiekania, owal o wymiarach 23x34 cm w najszerszych miejscach, okazało się dużo za małe - rozłożyć na niej ziemniaki, ser, bakłażany i mięso
  9. sos beszamelowy podgrzać, wylać na mięso i posypać bułką
  10. piec niecałą godzinę w 180 C
  11. pokroić i podawać na przykład z sałatką lub nawet z dodatkową porcją sosu pomidorowego (sugestia z oryginalnego przepisu) 
 

Wyszło super dobre, wręcz obłędne danie, w ilości na cały weekend :-) Niedziela była wolna od kuchni - to lubię :-))

Komentarze

  1. mmmmm boskie danie! i tak słonecznie u Ciebie dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze!

Popularne posty